Co pracownik robi w czasie wolnym? I dlaczego pracodawcę to interesuje

Co pracownik robi w czasie wolnym? I dlaczego pracodawcę to interesuje

Czy pracujesz w kilku miejscach? A czy musiałeś informować pracodawcę, że oto właśnie po godzinach robisz coś, co nie jest odpoczynkiem, a pracą?

Ja miałam taką sytuację.

W miejscu, w którym pracuję, pracownicy są zobowiązani do złożenia oświadczenia w terminie 30 dni od dnia rozpoczęcia dodatkowej pracy.

Aby, było śmieszniej, w oświadczeniu opisałam, że rozpoczynam prowadzić działalność gospodarczą, a dokładniej rzecz ujmując kancelarię prawną.

Jednak przełożonemu to nie wystarczyło.

Musiałam jeszcze dopisywać, że to, co po godzinach to nie ma nic wspólnego z tym, co na etacie.

Uff! Udało się.

Ostatecznie pracodawca przyjął, że nie robię na boku nic, co byłoby konkurencyjne dla jego działalności.

 

Skupić się tyko na jednym

 

Z jednej strony mamy prawa pracownika i jego chęci lub potrzebę (także tą finansową) do robienia czegoś dodatkowego.

Z drugiej pracodawcę, który z reguły zainteresowany jest tym, aby pracownik był skupiony wyłącznie na pracy u niego.

Staram się zrozumieć pracodawcę.

Naprawdę.

Wyobraź sobie, że twój pracownik wykorzystuje informacje i znajomości uzyskane w twojej firmie, samochód oraz telefon służbowy do wykonywania pracy u kogoś innego.

Byłbyś zadowolony? Ja nie za bardzo …

 

Pracodawca, który chce wiedzieć

 

Podstawą uzyskiwania przez pracodawcę wiedzy, co pracownik robi w czasie wolny, wynikało m.in. z wyroku Sądu Najwyższego z 19 stycznia 2017 r., sygn. akt I PK 33/16:

Pracodawca jest uprawniony, aby zobowiązać pracownika do udzielenia informacji o zamiarze podjęcia oraz podjęciu „dodatkowej aktywności zawodowej”, jeżeli dotyczy to pracy oraz nie jest sprzeczne z umową o pracę oraz prawem, zaś niewykonanie takiego polecenia stanowi naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego, uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę ze skutkiem natychmiastowym.

 

Informacje wykraczające poza świadczenie pracy

 

Jednak powyższe stanowisko Sądu Najwyższego uległo zmianie między innymi wraz z wejściem w życie rozporządzenia o ochronie danych.

Sąd Najwyższy w wyroku z 6 grudnia 2018 r., sygn. akt II PK 231/17 powołując się na RODO wskazał, że uprawnienia dyrektywne pracodawcy nie obejmują tym samym dostarczania pracodawcy na jego żądanie informacji wykraczających poza zakres świadczenia pracy, nawet jeżeli pracodawca ma bezsporny interes w uzyskaniu takich informacji.

Informacja o zamiarze spożytkowania czasu wolnego pracownika należy do sfery prywatności, a więc jest jego dobrem osobistym, którego pozostaje on dysponentem.

Może on zatem rozporządzić nim np. poprzez wyrażenie zgody na wprowadzenie do treści stosunku pracy takich postanowień, w myśl których będzie on zobowiązany do dostarczenia pracodawcy informacji na temat swoich planów zawodowych.

Ponadto, Sąd Najwyższy uznał, że:

  • nie można zabronić pracownikowi podejmowania innej pracy
  • w przypadku zwolnienia pracownika z jego winy w związku z podjęciem przez niego dodatkowego zatrudnienia, sąd powinien przeprowadzić dowód z przesłuchania tego pracownika

 

Myślę, że z powyższego nasuwa się refleksja, że co prawda pracodawca nie powinien żądać od pracownika informacji, co robi w czasie wolnym, to jednak może:

  • takie postanowienie wprowadzić do umowy zawartej z pracownikiem
  • chronić swoją firmę przed działaniami konkurencyjnymi (dotyczy to zwłaszcza nielojalnych pracowników)
  • uzyskiwać informacje wykraczające poza Kodeks pracy powinien uzyskać zgodę od pracownika na ich przetwarzanie (np. pozyskiwanie, przechowywania)

 

Nie mamy także pewności, że za jakiś czas Sąd znowu zmieni zdanie i inny pogląd będzie dominujący.

 

Zdjęcie: Pexels.com