Zima 2011 roku. Punkt przyjmowania zakładów.

Pracownica zostaje napadnięta przez klienta.

Udaje się jej jednak uwolnić i włączyć alarm.

Niestety napastnik zabiera pieniądze z sejfu i ucieka.

Jednak na tym sprawa się nie kończy…

 

Nie-bezpieczne warunki pracy

 

Gdy pracownica doszła do siebie, wystąpiła przeciwko pracodawcy o zapłatę zadośćuczynienia w związku z niedopełnienia obowiązku zapewnienia bezpiecznych warunków pracy.

Miało to polegać na niezapewnieniu podstawowych środków ochrony, tj. monitoringu lokalu, indywidualnego pilota napadowego, umożliwiającego jego natychmiastowe włączenie, stanowiska pracy zaopatrzonego w szybę będącą barierą pomiędzy klientem a pracownikiem, dwuosobowej obsady miejsca pracy, a także systematycznych szkoleń pracowników z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy.

Jak myślisz, co na to sąd?

 

Zakres odpowiedzialności pracodawcy

 

W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy zajął się kwestią winy. Czy zachowanie pracodawcy było zawinione.

Wina zgodnie z  art. 415 k.c. , na który powoływała się pracownica, ma charakter dwuelementowy.

Pierwszy element – obiektywny to bezprawność

Drugi – subiektywny to wina.

Tylko zawinione działanie pracodawcy polegające na niezastosowaniu się do obowiązków w zakresie bezpieczeństwa pracy, pozostające  w związku przyczynowym z powstałą u pracownicy szkodą mogą prowadzić do uwzględnienia powództwa.

 

Zapewnienie bezpieczeństwa w pracy

 

W przedstawionej sprawie maja zastosowanie przepisy kodeksy pracy (k.p.), zgodnie z którymi pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, a w szczególności organizować pracę w sposób zapewniający takie warunki (art. 207 § 2 pkt 1 k.p.).

Sąd ustalił, że:

  • pracodawca usytuował stanowisko pracy napadniętej pracownicy za wysokim kontuarem
  • kontuar uniemożliwiał bezpośrednie dostanie się napastnika do pracownika znajdującego się za nim
  • kontuar z jednej strony dochodził do ściany, a z drugiej do szyby
  • na łączeniu kontuaru ze ścianą znajdowały się drzwi zamykane na zasuwę
  • z tyłu, za kontuarem znajdowało się drugie pomieszczenie (zaplecze) z sejfem
  • pracownik posiadał cichy alarm, który w chwili ataku znajdował się w kieszeni pracownicy
  • firma ochroniarska reagowała w ciągu kilku minut
  • pracownica została przeszkolona – instruktarz stanowiskowy oraz  w zakresie bhp

 

Odpowiedzialność pracodawcy z art. 415 k.c. w przypadku napadu rabunkowego nie jest ilość zastosowanych środków, nie chodzi też o posłużenie się wszystkimi możliwymi sposobami.

Z ustaleń faktycznych nie wynikało, aby zagrożenie działaniem osób trzecich było podwyższone, a przygotowanie miejsca pracy oraz środki ochronne były adekwatne do stopnia zagrożenia.

Co w konsekwencji oznaczało, że zachowanie pracodawcy nie było bezprawne.

Przypisanie pracodawcy bezprawności w zachowaniu możliwe jest wówczas, gdy nie wdrożył on efektywnych mechanizmów chroniących pracownika.

 

Zachęcam do zapoznania się z całą treścią uzasadnienia: Wyrok Sądu Najwyższego z 13.9.2016r., sygn. III PK 146/15

Zdjęcie: Pexels.com